Contemporary Art Promotion  
  
 
 
 
 

 

Review

 

Encyclopedia of Polish Emigration and Polonia : Gosia Stepien

More Pages


Redagujac dosc zwariowany ­ przynajmniej jak na pismo polonijne ­ magazyn WEEKend nowojorskiego ONowego Dziennika¹, Jan Latus ma czasem problem. Musi zilustrowac jakis tekst satyryczny, felieton, esej. Nie wchodzi tu w gre zadna doslowna ilustracja, zdjecie na temat, skoro tematem artykulu jest idea, mysl, zart. Potrzebne jest wtedy zdjecie ­ lub rysunek ­ dwuznaczny, alegoryczny, ilustrujacy idee raczej niz konkretny temat. Ucieszyl sie wiec redaktor, gdy kilka lat temu wpadly mu w rece zdjecia Gosi Stepien (a nie bylo to proste, gdyz on mieszka w Nowym Jorku, a ona - w Amsterdamie). Od tej pory zamieszczal ­ czasem pod swoimi, cotygodniowymi felietonami ­ te niepowtarzalne zdjecia: troche akty, troche portrety, troche - martwe natury. A czasem - elementy wyzej wymienionych, zsyntetyzowane w nowa forme sztuki.

Gosia Stepien nie jest kolejnym artysta-komputerzysta bawiacym sie programem PhotoShop. Baza jej prac sa, wykonane z duzym staraniem i w precyzyjnie okreslonych warunkach studyjnych, tradycyjne fotografie, wykonane glownie kamera Canon.Dopiero te zdjecia pddawane sa obrobce, zdwojeniu, polaczeniu z innym fotogramem. Uzyskany efekt jest nowoczesny, zarazem jednak przekonuje widza naturalnym charakterem ekspresji.

Jan Latus
Nowy Jork, 26 listopada 2004


The work of the Amsterdam based Photographer Gosia Stepien encompasses the whole scale of human emotion;pain and happiness,hate and affection,dreams and fears ....which combine to form the basis of her work

"In this exhibition entitled "Nightmares and Dreams" we are presented with photographs that take on painting-like qualities. Her work reveals differing themes,and those familiar with Gosia`s work from previous exhibitions will recognize the important role that her inner-self and subconscious-being play in forming this special work. Gosia has developed an original style,to such an extent that,in my opinion,it is instantly recognizable as being from her hand.But,what makes her style so different and so unique?"

"Gosia shows us a world far removed from reality. For instance,it would be highly improbable that one would come across a woman on the street,entirely composed of small fish. With this in mind,one could easily associate her work with that of the Surrealists in the way that it draws on our subconscious and our dreams."
(Quoted from Agnieszka Sadlakowska , writer and art critic)


Nightmares and Dreams.(wrzesien 2001, Galeria Antyczna 80 dni ,Amsterdam) W imieniu Gosi Stepien chcialabym wszystkich tu obecnych serdecznie powitac. Dzisiejsza wystawa , na ktora skladaja sie malarskie fotografie , nosi tytul :Nightmares and Dreams . Tworczosc Gosi Stepien plynie wieloma nurtami. Ci , ktorzy znaja jej poprzednie wystawy zauwazyli , ze jej zycie wewnetrzne , a takze podswiadomosc znajduje odbicie w tych pracach. Gosia Stepien wytworzyla wlasny , oryginalny styl tworczosci. Wsrod prac innych fotografikow mozna rozpoznac Jej dziela , nawet nie czytajac podpisu , kto jest ich autorem. Co sprawia , ze Jej styl jest inny i tak unikalny ? Gosia Stepien ukazuje swiat daleki od codziennego realizmu . Po ulicach nie chodza przeciez kobiety z cialami ryb. Jest to najblizsze sztuce surrealistow , skojarzeniom plynacym z podswiadomosci i marzen sennych . Niniejszym wystawe uwazam za otwarta."
Agnieszka Sadlakowska ( poetka, pisarka i krytyk sztuki )


"Z grupy fotografii , do ktorej zaliczyc mozna BAJKE, MORZE ,TYLEM, wylania sie nowy nurt w tworczosci Gosi Stepien. Charakterystyczny jest w nim dobor kolorow z zywszej, ostrzejszej palety barw niz poprzednio, kompozycje znacznie oszczedniejsze pod wzgledem ilosci elementow, zredukowanych na ogol do dwoch : barwnego tla - motywu natury, np. kwiaty, woda i portretu .Kolaze minionych lat nasycone na przyklad kamykami, wlosami, detalami ciala, niepokojace bogactwem drobnych rekwizytow, ustepuja miejsca szlachetnej prostocie formy . Zastanawia i zaciekawia dalszy kierunek rozwoju tej oryginalnej tworczosci, w ktorej nowe formy ekspresji wynikaja z poprzednich i w nieprzewidywalny dla obserwatorow sposob, wciaz ewoluuja."
-Amsterdam, 18.11.2004 .Agnieszka Sadlakowska


"Glebia wyrazu artystycznego, polaczona z doskonalym warsztatem czyni je doskonalymi. Prostota komunikacji, poruszanie problematyke, zycia, ciala, "nas - tu", wszechswiata, powoduje gleboka refleksje nad ewolucja cywilizacji. Autorka podswiadomie nawiazuje niczym, Jerzy Kosinski w "Malowanym ptaku"do najwybitniejszych mistrzow polskiej szkoly plakatu 1956-1979 i mrocznej przeszlosci. Z jednej strony polotna fotografia, a jednak zawsze dodatkiem jest jej perfekcyjna obrobka i wyjaskrawienie akcentow istotnych. W zadnym razie nie jest to komercjia, to nie MTV. Przekaz ten adresowany jest do wybranego grona odbiorcow. Opinia "podoba mi sie" jest tu tak samo wazna, jak "nie podoba mi sie" , zmyslowosc tych arcydziel polega na prowokowaniu odbioru negatywnego i pozytywnego, gleboko udowodnionego juz przez najwybitniejszych i bezcennych mistrzow wszechczasow. Te prace, moga wisiec w muzeum, domu bezrobotnego, w kiblu - ich sila przekazu broni miejsce swojej egzystencji. Obrazy Gosi zobaczylem przypadkiem na wystawie w Amsterdamie, jako znawca i kolekcjoner sztuki, ocenilem je jako kontrowersyjne. Byly bajecznie tanie. Tu, jednak ani cena ani, ocena nie decyduje o ich zakupie, one zyja i bronia sie same. Jakze, wrazliwa i gleboka osobowosc musi posiadac ich autorka. Mam nadzieje, ze w przyszlosci, nie podziela one losu np. "slonecznikow" Van Gogh-a, cennego dziela, ktore powastalo w ekstremalnych warunkach emocjonalncyh i reszty dziel - nie stana sie obiektem inwestycji. W obecnych czasach i technologiach nas otaczajacych, wszystko staje sie mierne, komercyjne, masowe. Jednak, te prace sa wspolczesnie najwybitniejszym przekazem emocji, niczym dawniej zmiana profilow lub uzycie cienia. Tak, kazda epoka ma swoich mistrzow, nierozumiane talenty, wysmiewane dziela...to jest przeciez przekaz autorki. Botero, ukryl to w proporcjach ciala, Van Gogh w profilu. Wykladnia sztuki - pieniadz, nie od dzis pragnie zawladnac nimi, niczym reklamy proszku w tv. Ale, zawsze okazuje sie, ze najpierw ci pierwsi "napietnowani", a pozniej inni rozmieja te dziela, a reszta udaje ze je rozumie. Eksponowane prace o epoke wyprzedzaja rzeczywistosc, a o dwie ogolne myslenie. Tak, za wczesnie zeby je eksponowac. Awangarda, awangardy , bezbronna kobieta i kobieta wamp, upadly mezczyczna i poszukujacy, najstroje negacji i uwielbienia, ciemnosc przemijania, chwilowa iluzja doskonalosci, to wszystko widac w tych pracach. Gleboka refleksja, bunt nad ogolnymi zasadami, dazenie do szczescia. Autorce moge tylko napisac BRAVO! I choc cisnie sie powiedziec "spal to" to nie, nie rob tego! Zostaw dziedzictwo przyszlych pokolen, srodek inspiracji, rozwoju. Te dziela zanlazly miejsce w mojej kolekcji sztuki
Recenzje datowane , 2000 rok, Dyrektor UPC Adam Bialas o sztuce Gosi Stepien


Malarstwo i fotografia Gosi Stepien to przenicowana zdeformowana forma -niekoniecznie -chora rzeczywistosc.W kazdym Jej obrazie uderza nas brak jakich- kolwiek hamulcow w wyrazaniu swojej osobowosci.Gosia nie miesci sie w ramach,rownie tych okalajacych Jej kanwy jak i ramach naszej dosc ubogiej wyobrazni.Jako pierwsze dane mi bylo ujrzec Jej obrazy i fotografie.Pamietam jak przez glowe przelewaly sie wszystkie dotad znane mi uczucia-wlacznie z miloscia i nienawiscia,chaosem i wyrafinowana estetyka zaczela mnie zjadac ciekawosc,kim jest Gosia Stepien ?Poznanie Jej osoby rowniez bylo szokiem i wstrzasem. Zrozumialem,ze poznalem artyste -artyste scalonego ze swym dzielem.I tak - to,co widzimy na plotnach jest szczerym,nieudawanym,prawdziwym malarstwem.
Kulabko (muzyk, grafik i karykaturzysta)


Po£amany Szablon

Dariusz Pacak

Z twórczoscia Gosi Stepieñ zetknalem siê ponoc przypadkowo, blakajac siê po internetowych  zasobach. A poniewaz nasze zycia rzadza siê prawem przyczyny i skutku wiêc nastêpstwem ów oczarowania w cyber przestrzeni staly siê moje odwiedziny Amsterdamu, gdzie zamieszkuje artystka. Tam, na wystawach oraz w pracowni Gosi Stêpieñ mialem mozliwosc zmierzyc siê z owocami jej twórczosci w oryginale.

Sztuka artystki nie ma wiele wspólnego z ogólnie przyjêtymi kanonami w fotografii. Jej podstawowym narzêdziem jest co prawda aparat do robienia zdjêc, ale poslugiwanie siê obiektywem to zaledwie poczatek dlugiego procesu transformacji widzianego swiata, który uznajemy za rzeczywisty. Artystka udowadnia nam, czêsto w sposób drastyczny, ze rzeczywistosc, prawda, której nosnikiem jest takze czlowiek, posiada rózne oblicza skryte pod ogólnie dostrzegana powierzchnia.

Pozostale elementy warsztatowe zdaja sie byc zaczerpniete ztechniki collage, grafiki komputerowej, operowania pastelami czy tez poetyka slowa.

Dziêki nim artystka uzyskuje ogromna rozleglosc, wielowymiarowoc, dotyka nieprzeciêtnych poziomów glêbi, osiaga bogactwo barw i znaczeñ,  to zas ma taze wplyw na zróznicowanie merytoryczne kreowaniego podmiotu czy przestrzeni  obrazu.

Problematyka fotografii jest bardzo rozlegla. Zainteresowanie artystki portretem i szeroko rozumianym pojêciem cielesnosci zajmuje dominujace miejsce w jej twórczej pracy.

Uprawiany przez artystkê kult ciala ma dosc swoisty wymiar. Nie ma on wiele wspólnego z popularnym w naszej epoce wulgarnym erotyzmem, pornografia, dewiacyjnym seksualizmem czy prezentacja piêknych modelek, których twarze mówia nam nieco mniej niz pokryty tynkiem mur.

U Gosi Stêpieñ cialo w sposób jedyny, charakterystyczny artystce nosi znamiona przemijania, jest kreowane jako jeden z elementów otaczajacej nas, takze przemijalnej rzeczywistosci. Z innej zas strony, ów portretowane otoczenie jest u artystki kraina z basni. To nie jest basñ dla dzieci, o królewnach, królewiczach i zamkach. Jest to basñ dla doroslych-basñ swiata kosmosu, rozkladu, destrukcji, walki w transformacji budzenia siê i umierania, tak drzewa, kamienia, jak i ludzkiego ciala. Sprowadzanie przez artystkê tego co uznajemy za seksualne do poziomu poetyckiej metafory jest zabiegiem ryzykownym, lecz godnym równiez uznania. Przeciez to w chwilach milosnych         uniesieñ zdajemy siê reprezentowac soba boskie piêkno, a nasze ciala to piêkno wyrazaja.

I tak chyba jest z cala  twórczoscia Gosi Stêpieñ-zdaje siê byc ona jednym, niekoñczacym siê uniesieniem, zaklêtym na polaciach papieru fotograficznego w prostokatnych ramach.

Sztuka portretu Gosi Stêpieñ najblizsza jest, w moim odczuciu, idei Czystej Formy Witkacego. Transkrypcjê, która ta sztuka niesie, mozna odczytac jako zblizanie siê artystki ku absolutnej formie portretowanego podmiotu. Ta absolutna forma  najczesciej piêkna nie jest -bywa rozstrzaskana, zjadana przez robaki, zdeformowana przez strach, narkotyki, szaleñstwo, smierc. Bo przeciez kto z nas tak naprawdê jest Davidem Michelangelo Buonarroti, czy Venus Alessandro Botticelli, kto z nas w potyczce z zyciem moze byc odseparowany od jego degeneruacych wlasnosci, tak jak posag z granitu czy fresk? Choc i te nie opieraja siê, bez pêkniêc i rysów, dzialaniu czasu. Te rysy i pêkniêcia ludzkiej struktury mentalnej pokazuje artystka, ale nie tylko. Artystka ukazuje pragnienia czlowieka w przekraczaniu granic tego co nieosagalne, jak lot w chmurach, stapanie w innych galaktykach, têsknotê za spelnieniem w Raju i w nim osiaganie szczêscia. U Stêpieñ czlowiek przeplata siê z Natura, a ta jego przenika, pochlania.

Tkanka liryczna fotografii, subtelnosci warsztatowe, brak wymuszonego udziwniania , niestety tak bardzo dzis popularnrgo, skrytego pod anglojêzycznym okresleniem cool to jedne z pozytywnych cech twórczosci artystki. Gosia Stêpieñ jest jednak dziwna-na tyle by móc zaszeregowac ja do grona wyrózniajacych siê twórców gatunku, chocby takze tych z Polski mieszkajacych w Nowym Jorku, ale i takze tych, którzy zdaja  siê byc jej duchowymi ojcami, surrealistów fancuskich.

Prace Gosi Stêpieñ maja ogromna pojemnosc znaczeniowa. Rozbijaja wszelkie stereotypy pojêciowe. Nasycenie kontrastowoscia tak formy jak i tematu niemal szokuje. Sposób ujêcia przezyc dotykalnej codziennosci i ludzi takich jak my, sa dowodem na nie tylko niezwykly talent i mozliwosci warsztatowe artystki, ale takze na zdobyta przez nia umiejêtnosc postrzegania rzeczywistosci w przestawionym fokusie, odmiennym niz ten, w którym widzimy ta rzeczywistosc na codzieñ.

Jak bolesny jest to akt, jak niebezpieczny zabieg, moze to ocenic tylko ten Artysta, któremu obcowanie z Muza nie jest obce. A poniewaz jak to wynika z fotografi Gosi Stêpieñ, obcuje ona z Muza, nawet jesli Wena Twórcza przyjmuje postac nagiego mêzczyzny; poniewaz pózniej artystka rodzi owoce ów milosnego spelnienia i objawia je swiatu w formie czytelnej warsztatowo z refleksyjna siatka narracyjna; poniewaz nieugiêcie zmaga siê w jednej z najtrudniejszych walk jaka musi prowadziæ artysta-w walce z samym soba i z ca³ym œwiatem , nalezaloby ja juz dzis zaliczyc do grona wybitnych, wspólczesnych, polskich surrealistów. Jednak na Parnas dostaja siê twórcy z pieczêcia wieloletniego dorobku, czêsto dopiero z produkcja calego, swojego  zycia.

Pozostaje zyczyc Gosi Stêpieñ nieustajacej wytrwalosci i wiary w sens czynionych kroków na jej drodze zglêbiania poetyckiego obrazu Prawdy, a Pañstwu wielu godzin spêdzonych na studiowaniu prac artystki, których nie da siê tak latwo zamknc w konwencjach szablonowego rozumowania.

DariuszPacak ( poeta, pisarz, spiewak operowy; baryton )

Wiedeñ, Grudzieñ 2004


...Im dłużej żyję, im więcej czytam - tym mniej wiem... [felieton Janka] NIE WIADOMO Jan Latus

Ilustracja : Gosia Stepien

Czy kobiety są lepsze od mężczyzn? Na pewno tak! A może jednak nie... Czy dzieci wobec tego są lepsze od dorosłych? Instynktowna odpowiedź brzmi: oczywiście, że tak! Ale gdy przypomnę sobie okrucieństwo moich kolegów z lat dzieciństwa, nie jestem już tego taki pewien. Czy psy przywiązują się do ludzi, a koty - do miejsca? Zawsze tak mówiono, ale potem poznałem lepiej koty. czytaj dalej


Illustracja : Gosia Stepien

.. za najbardziej nieszczęśliwych imigrantów w Ameryce trzeba by uznać...

[felieton Janka]

NATURA ARTYSTYCZNA

Jan Latus

Stoi marzyciel przy brzegu East River, wpatruje się w majestatyczne wieżowce Manhattanu, wdycha przesycone wilgocią powietrze.

Nieopodal jakiś pan wraca z pracy do domu i - choć opłacany jest dobrze - ani mu w głowie wycieczki metrem na Manhattan, a tym bardziej - wdychanie powodującego choroby układu oddechowego, nadrzecznego powietrza.

Pierwszy to artysta, drugi to przeciętny zjadacz chleba. Któremu w Ameryce ciężej?

Przeważa opinia, że im kto ma grubszą skórę, im jest bardziej prymitywny, tym lepiej się tu odnajdzie. Twierdzą tak ludzie, którzy uważają Stany Zjednoczone li tylko za maszynkę do robienia pieniędzy. Tak samo też pewnie uważają osoby, które przyjechały tu tylko pracować i zarabiać, i nic innego ich nie interesuje.czytaj dalej



Copyright and Website Design : Gosia Stepien © 2013, No part of this site may be copied without prior written permission.